Coaching relacji online
Klasyczna terapia tygodniowa potrafi ciągnąć się miesiącami, zanim dotrze do tego, co naprawdę dzieli. W mojej pracy zaczynamy od konkretu — od pierwszej sesji. Większość par czuje różnicę już po pierwszym, trzygodzinnym spotkaniu.
Jesteś tu z jednego z dwóch powodów
Wy razem
Coś się między Wami popsuło. Może kłócicie się częściej. Może już prawie wcale — ale każde z Was czuje się coraz bardziej samotnie. Wciąż się kochacie. Tylko zapomnieliście, jak być blisko.
Dla obu partnerów.
Zobacz, jak pracuję z paramiTy — sam lub sama
Wciąż ta sama dynamika — z inną osobą. Umiesz to nazwać. Wiesz, skąd to się bierze. A za każdym razem kończy się tak samo.
Także dla osób w związkach, w których partner nie jest gotowy na pracę.
Zobacz coaching indywidualnyBrzmi znajomo?
Kiedy uczucia są zranione, potrzeby pomijane — a o tych momentach nigdy się nie rozmawia — między Wami zaczyna narastać żal. Nie zawsze widać go w awanturach. Czasem widać go w ciszy. W uprzejmym dystansie. W codzienności, w której oboje udajecie, że wszystko gra.
Ta sama kłótnia wraca, miesiąc po miesiącu. Inne słowa, ten sam scenariusz — i żadne z Was nie potrafi go zatrzymać.
Śpicie razem, ale czujecie się jak współlokatorzy. Brakuje Wam bliskości zarówno emocjonalnej jak i fizycznej.
Nie pamiętacie ostatniej rozmowy, która nie była o dzieciach, fakturach albo zakupach.
Przestaliście cieszyć się sobą. A przecież kiedyś byliście najlepszymi przyjaciółmi.
Są rzeczy, których nigdy sobie nie powiedzieliście. Stare urazy, nigdy nie rozwiązane. Wciąż leżą między Wami — i oboje o tym wiecie.
Myśleliście o terapii. Tylko czy macie naprawdę kilka miesięcy, żeby patrzeć, jak jest coraz gorzej?
Dlaczego się tym zajmuję
W moim otoczeniu nie widziałam dużo zdrowych, trwałych relacji. Wokół było więcej rozwodów, kłótni, par, które zostały razem — ale nieszczęśliwie. Chciałam czegoś zupełnie innego. Zaczęłam więc dopytywać — co tak naprawdę robią pary, które są ze sobą długo i są szczęśliwe. To pytanie z czasem stało się moją pracą.
Potem poznałam mojego męża — Włocha, oddanego rodzinie, tego jedynego. Życie zbudowaliśmy razem w Hamburgu w Niemczech — w kraju, który nie jest domem dla żadnego z nas. I przez pierwsze lata było cudownie. Po urodzeniu córki coś się między nami zaczęło rwać. Dwie różne kultury. Dwa języki, w których myślimy inaczej. Trzeci kraj, w którym oboje dopiero uczyliśmy się żyć. Były miesiące, w których nie byłam pewna, czy damy radę.
Daliśmy. Dziś jesteśmy bliżej siebie niż kiedykolwiek wcześniej — ale tylko dlatego, że nauczyliśmy się czegoś, czego nikt nas wcześniej nie nauczył: miłość to nie uczucie, które po prostu się zdarza. Miłość to umiejętność. A umiejętności można się nauczyć. To, czego musiałam nauczyć się dla swojego małżeństwa, jest dokładnie tym, czego dziś uczę pary, które do mnie przychodzą.
Dlaczego klasyczna terapia często nie pomaga
Większość terapii par skupia się na komunikacji. To pomaga — ale nie tłumaczy, dlaczego można chodzić rok na sesje i wciąż nie widzieć efektów. Dlaczego ta sama awantura wciąż wraca. Dlaczego wciąż czujecie się samotni w Waszym związku.
Pod prawie każdym powtarzającym się konfliktem leżą stare, nierozwiązane urazy — konkretne momenty, w których jedno z Was poczuło się skrzywdzone, niezauważone albo zawiedzione, i to nigdy nie zostało porządnie naprawione. Te urazy nie znikają same. Po cichu budują dystans.
Moja praca zaczyna się tam, gdzie klasyczna terapia dopiero zmierza — od samych urazów. Rozkładamy je po kolei. Kiedy stare sprawy są rozwiązane, prawdziwa bliskość — emocjonalna i fizyczna — może wreszcie wrócić.
Moja metoda
Szkolenie ukończyłam w Fisher Relationship Coaching Academy (FRCA) — bezpośrednio u dr. Wyatta Fishera. Jego myśl jest prosta: to urazy między partnerami stoją za większością powtarzających się kłótni. Dopóki nie zostaną rozwiązane, narzędzia komunikacyjne nie pomogą.
Tę metodę stosuję dziś z każdą parą, z którą pracuję.
Zobacz mój profil na stronie dr. Fishera →Jak wygląda moja praca
To nie kwestia tego, że do siebie nie pasujecie. To powtarzający się schemat. A schematy można przerwać.
Bierzemy każdą nierozliczoną sprawę po kolei — spokojnie, krok po kroku. To jest źródło. Kiedy stare urazy zostają rozwiązane, wraca nadzieja — a Wy niemal natychmiast czujecie się bliżsi.
Kiedy stare sprawy są już rozliczone, zajmujemy się tym, jak ze sobą rozmawiacie — szczególnie w momentach napięcia. Dostaniecie narzędzia: jak nie eskalować konfliktu, jak mówić to, co naprawdę chcecie powiedzieć, i jak słuchać tak, żeby naprawdę usłyszeć.
Mniej napięcia, jaśniejsze rozmowy — i nagle prawdziwa bliskość znów staje się możliwa. Wasza relacja przestaje być zarządzaniem konfliktem. Zaczyna być budowaniem czegoś pięknego — razem.
Co się zmienia
Konkrety. Nie bajki. To, co najczęściej słyszę od par — drobne rzeczy, dzięki którym relacja znów jest bezpiecznym miejscem.
Wracacie do rozmów o sobie. Nie tylko o dzieciach, fakturach i zakupach.
Spory się zdarzają. Ale już nie eskalują jak wcześniej.
Dotykacie się, bo chcecie. Nie dlatego, że powinniście.
Zaczynacie znowu cieszyć się swoim towarzystwem i bliskością.
Czujecie ulgę, kiedy wraca do domu. Po prostu ulgę.
Znów jesteście drużyną. Nie dwojgiem ludzi, którzy dzielą jeden adres.
Inna metoda
Dla części par cotygodniowa terapia działa. Dla innych — jest za wolna. Dystans rośnie szybciej, niż dzieją się zmiany.
Sposoby na wspólną pracę
Większość par zaczyna od intensywnych sesji. Każda to skupione, 3-godzinne spotkanie — odpowiednik 3-4 cotygodniowych w jednym, bez długich przerw. Zaczynamy zawsze od urazów. Ile sesji potrzebujecie — zależy od tego, ile rzeczywiście urazów nosicie. Ustalimy to wspólnie w bezpłatnej, 15-minutowej rozmowie. Nie musicie się do niczego zobowiązywać z góry.
Intensywna sesja 3h · 1190 zł
Jedna skupiona, 3-godzinna sesja, w pełni poświęcona oczyszczaniu urazów — odpowiednik 3-4 cotygodniowych spotkań. Rezerwujecie jedną sesję, dalej decydujecie sami.
Zobacz, jak to wygląda45 minut · 350 zł za sesję
Dla par, które kontynuują pracę po sesjach intensywnych — głębsza praca w spokojniejszym tempie, budowanie nawyków i narzędzi. To też łagodniejszy pierwszy krok dla par, które najpierw chcą się przekonać, czy ta forma jest dla nich.
Zacznij od pojedynczej sesjiDoświadczenia par
Od lat wracaliśmy do tych samych awantur i nie wiedzieliśmy, jak z tego wyjść. Ten proces pokazał nam, co się tak naprawdę między nami dzieje — i dał nam konkretne narzędzia. Uporządkowany, wspierający, bez kombinowania.
Magdalena była dla nas bardzo ważnym wsparciem. Cierpliwa, profesjonalna, bardzo konkretna. Dała nam narzędzia, których naprawdę używamy — wszystko z dużą jasnością i wyczuciem.
Zacznijcie tutaj
Krótko popatrzymy razem, co dzieje się w Waszej relacji — albo w Twoim życiu — i wspólnie zdecydujemy, jaka forma będzie najlepszym kolejnym krokiem. Bez presji, bez zobowiązań.
Pracuję z niewielką liczbą par i osób indywidualnych w miesiącu. Większość z tych, którzy się do mnie odzywają, mówi mi to samo: żałują, że nie zrobili tego wcześniej.
Bezpłatna 15-minutowa rozmowa · pary: oboje dołączacie · online, z dowolnego miejsca